Niebo przyodziało się dzisiaj w popielate szarości. Za jedyną pociechę mogę uznać deszcz, ktróry w zasadzie nie był deszczem, ale wyjątkowo przygnębiającą mżawką. Ach, jak bardzo tęsknię za letnimi ulewami, chcę znów wychodzić boso na ulicę i tańczyć, jakbym postradała zmysły. Życie wydaje mi się dzisiaj takie jednostajne i monotonne, potrzebuję zmiany. I nawet wiem jakiej, ale to nie takie proste, muszę cierpliwie czekać. Czekać. Czekać. Czekać. Zauważyliście, że życie składa się w większej miarze z czekania? Na autobus, na lato, na lepsze jutro, na miłość, na ulubioną piosenkę w radiu.
Próbowałam sobie ostatnio przypomnieć co czułam, kiedy byłam mała. O czym myślałam? Jak wyglądał wtedy świat? I z przerażeniem odkryłam, że nie pamiętam. Straciłam coś wyjątkowo cennego. To straszne. Straszne jest to, że dorastamy - i piękne jednocześnie.
Rozmyślania o dzieciństwie zainspirowały mnie do pewnej sesji i od razu uprzedzam pytania - nie, to nie są moje wspomnienia. Byłam dzieckiem podwórka z wiecznie zdartymi kolanami i potarganą czupryną. Kiedy zaczęły interesować mnie kosmetyki, moda i inne duperele, z którymi zapewne jestem przez Was kojarzona? - tego też niestety nie pamiętam.

haha, jakie słodkie zdjęcia! <3
OdpowiedzUsuńwidziałam Cię dzisiaj kolejny raz w szkole! :D
Zbyt mało Cię znam, nie potrafię sobie wyobrazić małej Bengalki biegającej ze zdartymi kolanami. :D
OdpowiedzUsuńPaulina, ja też Cię dziś widziałam! :D
OdpowiedzUsuńKarolinne, muszę koniecznie wstawić jakieś zdjęcia z dzieciństwa. Byłam takim złośliwym skrzatem. ]:->
Tak . Widziałam Ola jedno twoje zdjęcie jak byłaś mała . Na lekcje wdż miałaś przynieść i zobaczyłam je .
OdpowiedzUsuńAle pisz dalej Olu . Cieszę się , że piszesz . Ty masz takie inny typ pisania . I mi się to podoba . Lepiej by było jak byś pisała co dziennie .
Dziękuję, to bardzo bardzo bardzo miłe. :*
OdpowiedzUsuńO... jakie piękne zdjęcia... bajeczne.
OdpowiedzUsuńJa też już powoli zapominam moje dzieciństwo. Ale nie martwię się. To piękne, co dzieje się z nami i w ogóle wokół.
I to, co wciąż jeszcze przed nami. :)
OdpowiedzUsuń