środa, 16 marca 2011
A ja mam gwiezdny pył w kieszeni
Nie cierpię matematyki. Jest taka beznamiętna i surowa. Co chwilę daje mi do zrozumienia, że do elity inteligentnych nie należę i nigdy należeć nie będę, więc od razu mogę rzucić szkołę i dać sobie spokój z jakimikolwiek aspiracjami. Wybitna z niej manipulantka, jednak ja - jako istotka nader uparta - nie dam się złamać bez walki. I chyba całkiem nieźle mi idzie. Podsumowując: boli mnie głowa (przyczyną są zapewne nieudolne próby logicznego myślenia, ech...), zostałam skrupulatnie wyprana z własnej osobości i wylałam kilka łez na równania o procentowej zawartości soli w solankach (obiecuję, że kiedyś dopadnę wynalazcę, który mi zatruł marzec tymi niezrównoważonymi zadaniami tekstowymi), ale z uśmiechem na ustach dopijam ostatni łyk herbaty i idę oglądać Dekalog V. Zauważyliście, że ekranizacje lat '80 są prostolinijne i inspirujące?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
pewnie zbytnio Cię tym nie pocieszę, ale matematyka w drugiej klasie też nie należy do najprzyjemniejszych przedmiotów. :< masz baaardzo ładny pokój! :D teraz już widzimy się prawie codziennie, nareszcie. :>
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Jest bardzo minimalistyczny, niektórzy mówią, że zbyt, ale ja lubię takie sterylne wnętrza. W maju zamieniamy się z bratem pokojami, ten nowy zaprojektowałam sobie trochę bardziej 'ekspresyjnie', jak wszystko będzie gotowe to zapodam zdjęcia.
OdpowiedzUsuńHa, 1, 2 i 3 kwietnia jestem w Wawie, to już pewne!
OdpowiedzUsuńMatematyka potrafi być bardzo dobrą przyjaciółką, ale o relacje z nią trzeba zabiegać i bardzo mocno się starać, by ich nie utracić. Podobnie jest zresztą z kotami. (:
OdpowiedzUsuńMi matma ostatnio źle leci… Ale poprawę spr. dziś miałem, i chyba udało się poprawić…
OdpowiedzUsuńNareszcie widzę twój pokój, ale o ile pamiętam nigdy się nie zastanawiałem, jak mógłby wyglądać…
A co do zdjęcia…(lubię krytykować) Bardzo cajne buty ten brud, który znajduje się na czubkach to artystyczny detal, ktry daje temu zdjęciu nutkę niezwykłości… Musiałem napisać bo bardzo mi się podoba to zdjęcie!
No i jaka to piosenka MJ? Bo zatrówam sobie tym myśli…
Red, co powiesz na spotkanie w sobotę?
OdpowiedzUsuńKarnio, autorem tego 'arystycznego brudu' są moje przyjaciółki, które nie mogą się pogodzić z faktem, iż mam takie ładne buty. x) Miło, prawda? A piosenki niestety nie mogę znaleźć, widziałam ją gdzieś jednorazowo i zapomniałam jak się nazywała. :<
Coś o tym wiem... logiczne myślenie nigdy mi nie wychodzi, ale staram się z tym żyć ;)
OdpowiedzUsuńPrzez matematykę wylałam niejedną łzę i nie przespałam wielu nocy. Jednak perspektywa przyszłości, tego, jak jest potrzebna sprawia, że trzeba żyć z nią w symbiozie.
OdpowiedzUsuń