Marzą mi się nowe świece, chwila spokoju i ulubione nuty, które pomogą mi poukładać wszystkie dziwactwa ostatniego tygodnia. Zamiast tego mam hałas i gruzy. I kota, który już do reszty oszalał. Tak więc z dniem dzisiejszym remonty lądują na czarną listę rzeczy, których kategorycznie nie lubię i mam cichą nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi pracować na budowie. Drżę też na myśl o poniedziałku, gdyż moja przyjaciółka odkryła w sobie powołanie metalowca i z dziką satysfakcją postanowiła dręczyć mnie Rammstein'enm i AC DC (Boże, zlituj się nade mną...).
Dziś bonusowo mój team (prawie w komplecie). Przepraszam za jakość, ale korytarz szkolny do najlepszych miejsc na sesje nie należy... ;)

hahaha, moje koty też ostatnio wariują. :D
OdpowiedzUsuńteeż się zdecydowałam na pisanie, zobaczymy co z tego wyjdzie. c:
http://ohtakemethere.blogspot.com/
Usuń zdjęcie ze mną ! Bo znów będę mieć wypadek ! :D
OdpowiedzUsuńsuper fota po środku :D
OdpowiedzUsuńAhaha, to było z zaskoczenia, nie zdążyłam zrobić NORMALNEJ miny. :D
OdpowiedzUsuńWidziałam te zdjęcia na facebooku ;PP
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę piosenkę! <3 Mam ją na telefonie :D
A ja tam mimo wszystko lubię remonty.