środa, 15 czerwca 2011
Widziałam wiatr o siwych włosach
Bardzo miły wieczór spędziłam. Jest coś magicznego w parapetach, świeczkach, otwartych oknach, szczerych rozmowach przeplatanych kojącą ciszą na przemyślenia, a nawet w piosence, którą ciągle przewijamy od początku. Daleko mi było ostatnio do typowych dziewczęcych zmartwień, nie miałam nawet siły zaprzątać sobie głowy czymś takim jak miłości czy zauroczenia. Nie wierzyłam w nie i - o zgrozo - powoli zaczęłam zamieniać się w przeciętnego pragmatyka, taką szarą jednostkę, której przez całe życie współczułam. Wciąż dziwię się, ile może zmienić jedna rozmowa, zupełnie zwyczajna rozmowa, ot wieczór po szkole jak każdy inny. Nawet mama Karoliny wbiegająca co chwilę do pokoju z typową jeremiadą dorosłego człowieka, żebyśmy zamknęły te okna, bo powypadamy wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Nie wiem, czym jest miłość, bo nie wliczając jednego związku, kilku poważniejszych zauroczeń (i tych mniej poważniejszych również), namiętnych sms-ów pisanych po nocy, ukradkowych spojrzeń i spotkań nie miałam jeszcze okazji jej doświadczyć. Ale wierzę, bardzo wierzę i ufam mojemu zawrotnemu losowi, który nigdy nie zawodzi (no, prawie nigdy). Jak na razie zwinęłam sobie od K. Pamiętnik Nicholasa Sparksa. To tak na pocieszenie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Zdjęcie zatytuowałam "Caroline wśród blokowisk", ach, chyba zostanę artystką. :D " - *zatytułowałam
OdpowiedzUsuńBardzo oryginalnie. A pani na zdjęciu ma cudnego koczka. *.* To moja mania, z tymi koczkami.
Czy ja będę kiedykolwiek w stanie napisać post bez błędu ortograficznego?! To jest moja ZMORA po wsze czasy! -.-
OdpowiedzUsuńciekawy blog. fajnie się czyta . ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie :
http://for-remember.blogspot.com/
śliczne zdjęcie ;**
OdpowiedzUsuńgdzie kupiłaś tą bluzkę ?. ;**
A dziękuję. :) Nie wiem, bo to nie ja jestem na tym zdjęciu.
OdpowiedzUsuńCzekamy wszyscy na nową notkę (: O ile już gdzieś nie wybyłaś w ramach wakacji.
OdpowiedzUsuńOj tam, na miłość masz jeszcze pewnie dużo czasu, po co zawracać sobie nią głowę... zresztą wiążą się z nią nie tylko te piękne momenty o których wspomniałaś, te namiętne smsy itd., miłość to też tęsknota, zazdrość, strach, więc życzę ci abys jak dłużej żyła sobie beztrosko i korzystaj z życia ile tylko możesz i ciesz się jak najdłużej małymi rzeczami.
OdpowiedzUsuń